Znowu zacznę od pogody, bo nie mogę się nią nacieszyć. Chciałabym wyjść na dwór, posiedzieć w ogródku. Nie ma opcji, jest koniec roku. Przytłacza mnie, to że muszę siedzieć w moim małym, ciasnym pokoiku, gdy cała moja rodzina wyjechała na piknik. Jestem raczej ambitną osobą, dlatego siedzę całe dnie nad książkami, bo chcę zawsze wypaść jak najlepiej. Cała ja.. Staram się czasami sobie odpuszczać ale mi nie wychodzi. Ostatnio bardzo mało śpię, tylko po 6 godzin. Te wszystkie czynniki wpłynęły na to, że już jestem na skraju wytrzymałości. Tak bardzo nie mogę się doczekać wakacji, jeszcze tylko 32 dni. Nie mam nic specjalnego zaplanowane, wiem na razie, że w długi czerwcowy weekend wyjeżdżam do naszej stolicy. To trochę dziwne, ale jeszcze ani razu tam nie byłam. Wiem, że ten post nie był za ciekawy. W najbliższym czasie postaram się wymyślić coś ciekawego. Życzę powodzenia wszystkim w końcowych sprawdzianach :)
xxx
J.
SUPER!!!
OdpowiedzUsuń