15 maja 2015

Początek końca

Mówi się, że cokolwiek ma swój początek, musi mieć również swój koniec. Nie mieści się nam w głowie, że coś może być nieskończonością. Chciałam się jakoś uroczyście przywitać, jako że to jest mój pierwszy post na tym blogu. Dlaczego blog? Zbyt dużo myśli wędruje po mojej głowie, a kartka papieru nie jest wieczna. Zawsze może się gdzieś zawieruszyć, przez przypadek zostanie wyrzucona do kosza. Tak już niestety bywa. Pomyślałam, że ciekawie będzie, jeśli ktoś będzie chciał to czytać, jednak nie liczę na zbyt dużo. Ma to być przede wszystkim przyjemność dla mnie, miejsce gdzie wypiszę moje wszystkie przemyślenia. Będzie mi miło, jeśli będziecie wyrażać o moich postach swoją opinię, pomoże mi to udoskonalać mój styl pisania i tworzenia tego wszystkiego. Lubię również dyskutować z innymi na jakiś temat, wychodzić komuś na kompromis, dowiadywać się nowych rzeczy i się w nich zagłębiać. Trochę się rozpisałam a tak naprawdę jeszcze nic o mnie nie wiecie. Na imię mam Julia, raczej wolę Julka, ale i tak nikt do mnie nie mówi po imieniu. Urodziłam się w cudownym mieście Bydgoszczy, gdzie mieszkam do dziś. Osobiście preferuję życie właśnie w mieście, jednak mam wiele pozytywnych wspomnień co do wsi. Lat mam mało, większość osób może pomyśleć, że nawet za mało by zakładać bloga. Dla mnie nie jest to ważne, wystarczy, że będę robiła to co lubię. Jestem osobą raczej o dziwnym charakterze. Przede wszystkim zazdrosna, wiem że nie powinno zaczynać się od negatywnych cech, bo wszyscy zaczną postrzegać mnie jako jakąś złą i pesymistyczną osobę, ale nie dostrzegam u siebie wielu pozytywów. Spokojna nie jestem, chociaż to zależy od towarzystwa.Chodzę do klasy pierwszej gimnazjum, teraz większość osób zna już mój wiek. Jest to klasa o rozszerzonym języku hiszpańskim. Mamy aż sześć godzin tego przedmiotu w tygodniu. Co dziwne, nie znudziło mi się to jeszcze. Bardzo lubię poznawać nowe języki, w przyszłości chcę umieć ok 8. Ciekawi mnie kultura różnych krajów, najbardziej chyba Japonii. Mam jedno zwierzątko, które towarzyszy mi już od sześciu lat. Jest to królik rasy holenderska miniaturka, a wabi się Łoli. Jest moim pierwszym i chyba ostatnim zwierzakiem. Będę już powoli kończyła, bo dzisiaj czeka mnie dużo pracy w szkole i w domu. Do zobaczenia w następnym poście

xxx
J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz