Słońce, plaża, lekki wiatr, palmy... Fajnie nie? Wakacje coraz bliżej, chociaż może jeszcze tego tak nie czuć. Godzina 6:20 jak co dzień słychać dźwięk budzika. W sumie coś chyba za wcześnie dzwoni. No tak, dzisiaj wycieczka klasowa. Od taka spontaniczna jednodniowa wyprawa. Fakt, że nie będzie tam ani plaży ani palm już trochę smuci. Ale nie można niczego od razu przekreślać, może nie będzie tak źle. 7:00 świetnie jeszcze się spóźnię na zbiórkę, a tak w ogóle to gdzie ona miała być? Jako że nie jestem porannym człowiekiem mój mózg o tej godzinie jeszcze nie pracuje nawet w 10% Nie zdziwiłbym się gdybym czegoś zapomniała. Uff na szczęście wszystko jest i klasa jeszcze nie odjechała, udało się. Autokar nie jest luksusem, można sobie tylko wyobrazić jaka to piękna limuzyna po nas przyjechała. Kurcze, chyba tylko ja jestem zmęczona i chcę spać. Oka zmrużyć się nie da, wszyscy zachowują się jak dzieci.. Przedszkolne. Ale coś trzeba przetrwać te 1,5 godziny jazdy, nie będzie źle. Chyba. W pewnym momencie zażartowałam, że jesteśmy już na miejscu. To nie był żart jak się po chwili dowiedziałam. Miejsce okej, dużo zieleni i koni, dam radę, nie będę tylko marudzić. Ale super, idziemy do lasu na podchody. Zadania są po hiszpańsku, tego można było się spodziewać. W sumie fajnie, może dowiem się czegoś nowego. Nogi bolą, dlaczego musi być tutaj tyle górek i pagórków. Moja drużyna przegrała, trudno. Teraz trzeba wrócić z powrotem do ośrodka, jeszcze raz ta sama droga. Teraz będzie fajnie, pojedziemy na koniach, co prawda nie umiem ale spróbować można. Całkiem to fajne. O, ognisko! Będą kiełbaski i chleb, obym tylko niczego nie spaliła. Zjemy i jedziemy. Trochę szkoda, w sumie nie najgorzej tu. Staraj się dostrzegać plusy Julka. Może w końcu teraz zasnę. W życiu. Porozmawiam przynajmniej ze znajomymi, trochę lepiej ich poznam, w końcu po to jest ta wycieczka. Dotarliśmy do domu, nareszcie. Caly dzien poza domem. Trzeba jeszcze dojechać z centrum na osiedle. Tramwaj mi uciekł, jaka szkoda, że następny dopiero za 20 minut. Jestem w moim domu, moim pokoju, na moim łóżku. Jest idealnie... Prawie. Przecież jutro szkoła. Czas się pouczyć. Wycieczki jednak są trochę fajne.
J.
Super post!!!!
OdpowiedzUsuń