7 czerwca 2015

Marzenia? Do spełnienia

To już minął tydzień? Nie wierzę. Tydzień od koncertu mojego życia a ja jeszcze nie podzieliłam się swoimi przeżyciami.  Przepraszam. Ciężko mi było zabrać się za cokolwiek, ponieważ dopadło mnie małe przeziębienie. Przez pierwsze trzy dni tygodnia myślałam że nie dam rady się wyleczyć, a musiałam.  Nie miał sensu kolejny wyjazd, jeśli nie miałam siły normalnie funkcjonować. Ale żyję i już wracam. W sumie nie wiem od czego zacząć, ale najpierw opiszę koncert.  Wstać ok 8 w weekend to nie lada wyzwanie, ale to się nie liczyło. Liczyło się tylko to że o 9:30 będę siedziała w samochodzie w drodze do Poznania z dwiema niesamowitymi osóbkami. Ale super. Droga przebiegała spokojnie,  w milym towarzystwie, przy pogadankach i swietnym nastroju nas wszystkich. Szybko dojechałyśmy, w końcu Bydgoszcz i Poznań to nie są dwa końce świata. Trzeba było jeszcze coś zjeść, bo od cen jedzenia na festiwalach boli głowa. Przy arenie była przytulna restauracja, poszłyśmy coś przekąsić. Po zjedzeniu naprawdę obfitego posiłku udałyśmy się w kierunku hali. Doznałam wielkiego szoku, kolejka była niewyobrażalnie długa. Na szczęście okazało się że osoby z bieltem Golden, czyli takim jak my wchodzą osobną kolejką. Po chwili doszła do nas Olga. Musiałyśmy jeszcze chwilę poczekać, bo jak to bywa zawsze- małe opóźnienie musi być. Warto było czekać. W wejściu dostałyśmy opaski na rękę i mogłyśmy jeszcze godzinę swobodnie pochodzić po arenie. A co my? Pobiegłyśmy robić sobie zdjęcia z osobami z YouTube, którzy byli ambasadorami. W efekcie czego zrobiłam sobie zdjęcia z dwoma osobami- Stuu i Cyber Marianem. Koncert się zaczął. Na początku nikt, kogo lubiłam nie śpiewał, więc trochę się nudziłam. Stałam przy bramkach czekając na jakąś gwiazdę,  by zrobić sobie z nią zdjecie. Niestety już tyle szczęścia nie miałam. Po jakimś czasie zaczęli występować najlepsi wykonawcy,  byłam pod wrażeniem. Nie sądziłam, że mogą oni śpiewać aż tak dobrze na żywo. Nadszedł czas żeby odjechać. Był to bardzo smutny moment,  jednak wiedziałam, że i tak już nic nie zrobię. Skończyło się. Cały dzień minął w ułamku sekundy. Tyle się działo.   Do teraz jestem pod wielkim wrażeniem. Dziękuję wszystkim za udany dzień 💓


xxx
J.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz